| Autor | Wiadomość | |
|---|---|---|
| Laki1231 | |
|
<div style="text-align:center;font-weight:bold;"><a href="http://s1.blomedia.pl/komorkomania.pl/images/2011/10/homepage-image-bootloader.png" rel="nofollow" title="link do obrazka">[Kliknij aby zobaczyć obrazek]</a></div> Zagłębiając się w świat smartfonów wiele razy spotykamy zaawansowane pojęcia i słowa, które mogą odstraszyć przeciętnego użytkownika. Dotyczy to zwłaszcza społeczności Androida, która uwielbia modowanie i wszelkie modyfikacje systemu. Ale nawet nie przebywając na forach, a jedynie czytając doniesienia ze świata oraz informacje o nowych telefonach, na pewno wielu z Was natknęło się na wyraz „bootloader”. W tym artykule wyjaśnię, czy powinniście się nim w ogóle przejmować. Jeśli jesteś zaznajomiony z tym pojęciem, najprawdopodobniej Twój telefon działa na Androidzie. W żadnym wypadku nie jest ono związane wyłącznie z tym systemem, ale użytkownicy iOS-a oraz Windows Phone’a przykładają do niego o wiele mniejszą wagę. Co musisz wiedzieć W takim razie czym jest bootloader? W telegraficznym skrócie, to pierwszy kod wykonywany po starcie urządzenia – dopiero on tak naprawdę uruchamia właściwy system operacyjny. Odpowiednikiem bootloadera na komputerach domowych jest BIOS. Jak łatwo się domyślić, ponieważ wspomniany kod jest wykonywany jako pierwszy, musi on działać na bardzo niskim poziomie i być dostosowany do hardware’u. Właśnie dlatego stanowi największy problem dla fanów Androida - praktycznie każde urządzenie składa się z innych komponentów. <div style="text-align:center;font-weight:bold;"><a href="http://s1.blomedia.pl/komorkomania.pl/images/2011/10/ipod-touch-iphone-jailbreak.jpg" rel="nofollow" title="link do obrazka">[Kliknij aby zobaczyć obrazek]</a></div> Czemu w ogóle o nim mówimy? Gdy zablokowany bootloader uruchamia system, najczęściej zaczyna od weryfikacji jego pochodzenia. Jeśli wprowadziliśmy znaczące zmiany, platforma zostanie rozpoznana jako niepochodząca z zaufanego źródła (czyt. od producenta) i nie wystartuje. Mowa tutaj o modyfikacjach dla zaawansowanych użytkowników, najpopularniejszymi są: Jailbreak w przypadku iOS-a oraz rootowanie lub wgrywanie ROM-ów w przypadku Androida (i na tym systemie się skupię). Czemu telefony mają zablokowany bootloader? Przede wszystkim, bootloader nie zawsze jest zablokowany. Wszystko zależy od polityki producenta i jego dobrej woli. Z jednej strony mamy HTC, Motorolę oraz Sony Ericssona, którzy słyną z utrudniania życia deweloperom, a z drugiej przyjaznego modyfikacjom Samsunga. Tak naprawdę ten podział był wyraźny jeszcze kilka miesięcy temu, obecnie zamazuje się na korzyść otwartości. HTC oraz Sony Ericsson oficjalnie uruchomili strony internetowe, na których radzą jak zdjąć uciążliwe zabezpieczenie oraz lojalnie ostrzegają o utracie gwarancji. Motorola od wielu miesięcy nie może się zdecydować, po której stronie barykady stoi, ale informacja o możliwości odblokowania smartfona RAZR napawa optymizmem. <div style="text-align:center;font-weight:bold;"><a href="http://s1.blomedia.pl/komorkomania.pl/images/2011/10/android-bootloader.jpg" rel="nofollow" title="link do obrazka">[Kliknij aby zobaczyć obrazek]</a></div> W zamyśle bootloader ma blokować możliwość nieautoryzowanych aktualizacji, czyli jest pewnego rodzaju zabezpieczeniem, który pozwala instalować jedynie sprawdzone oprogramowania od producenta. To postępowanie jest jak najbardziej zrozumiałe, firmy nie chcą sobie zawracać głowy każdym klientem, który z własnej głupoty wgrał niestabilną wersję systemu i ma pretensje do wszystkich, tylko nie do siebie. Jak w przypadku każdej ochrony, ceną jest wolność. Użytkownicy trzymani pod kloszem nie mają swobody wyboru wersji systemu oraz poznania możliwości jakie z nią idą. Ale nie zapominajmy, że osób naprawdę zorientowanych w smartfonach jest nie więcej niż kilka procent wszystkich konsumentów. Zniesienie blokady jest kierowane wyłącznie do tej niewielkiej grupy. Kolejnym argumentem dla producenta jest uśmiercenie urządzenia. Mocno powiedziane, ale taka jest smutna prawda. Wiele osób jest skłonnych wymienić telefon dla najnowszej wersji systemu, a co za tym idzie, o wiele większej funkcjonalności. Producent w pewnym momencie przestaje dostarczać aktualizacje, ale te zapewniane są przez nieoficjalne źródła. Użytkownik ma o jeden argument mniej, aby zmienić smartfona na nowszy model. <div style="text-align:center;font-weight:bold;"><a href="http://s2.blomedia.pl/komorkomania.pl/images/2011/10/android_unlocked_sf.jpg" rel="nofollow" title="link do obrazka">[Kliknij aby zobaczyć obrazek]</a></div> Blokowanie bootloadera leży również w gestii operatora. Podobnie jak w przypadku producenta, to na niego winę zrzuci człowiek nieumiejętnie korzystający z możliwości wyboru systemu. A edukowanie ludzi w tym zakresie i przekazywanie im dobrych rad – umówmy się, nie ma sensu. Dodatkowo, dostawca usług mobilnych często instaluje oprogramowanie z własnymi dodatkami. Usuwając je, mniej lub bardziej bezpośrednio zmniejszamy przychód tego operatora. Tylko dla orłów Zabawa z bootloaderem jest niebezpieczna i powinien się za nią zabierać wyłącznie zaawansowany użytkownik. Jeśli będziemy przy nim majstrować i coś pójdzie nie tak, otrzymamy bardzo drogi przycisk do papieru. Motorola Droid X, telefon dostępny w USA, bardzo to ułatwiał. Przy próbie wgrania nieautoryzowanych modyfikacji zabezpieczenie „eFuse” wstrzymywało proces i sprawiało, że smartfon stawał się bezużyteczny. Na szczęście takie skrajne środki bezpieczeństwa są bardzo rzadko spotykane. <div style="text-align:center;font-weight:bold;"><a href="http://s1.blomedia.pl/komorkomania.pl/images/2011/10/CyanogenMod-7.0-Android-2.3-Custom-ROM.jpg" rel="nofollow" title="link do obrazka">[Kliknij aby zobaczyć obrazek]</a></div> Ale owoce ciężkiej pracy są fantastyczne. Jailbreak daje posiadaczom iPhone’ów zupełnie nowe możliwości. Podobnie jest w przypadku Androida, który dzięki swojej otwartości umożliwia modyfikację prawie każdego elementu. Sam dostęp do praw admina jest już dużym krokiem, a co dopiero instalacja nowego, ulepszonego systemu. Jak raz wkroczyło się w świat modowania, trudno jest z niego wyjść. Oczywiście nie ma nic za darmo i w tym przypadku ceną jest stabilność. Tak, wbrew powszechnej opinii nawet urządzenia z logiem jabłuszka mogą się zawiesić, nie mówiąc już o smartfonach z Androidem. Bootloadery – blokować czy nie? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Blokowanie ma swoje zalety jeśli chodzi o bezpieczeństwo oraz tzw. „idiotoodporność„. Z drugiej strony, często deweloperzy odwalają kawał dobrej roboty, wyręczając samego producenta, a dodatkowe możliwości jakie niosą ze sobą prawa admina i zmodyfikowane wersje systemu są niesamowite. Raz uświadomiony człowiek prawdopodobnie nie będzie chciał wrócić do starego oprogramowania. Ale prawda jest taka, że ludzi potrzebujących odblokowanego bootloadera jest niezwykle mało. Fora oraz liczba deweloperów w internecie każą nam sądzić coś innego, ale w rzeczywistości ogromną większość użytkowników nie obchodzi instalowanie niezliczonych usprawnień. Oni chcą po prostu mieć użyteczny telefon, na którym od czasu do czasu pograją w Angry Birds. Nieważne czy jest to Ice Cream Sandwich, Gingerbread czy Froyo, jeśli nie będzie się zacinał to może być nawet przestarzały Symbian. Dlatego nie możemy robić z tego problemu na skalę światową – w specyfikacji nigdy nie znajdziemy informacji o bootloaderze, podobnie jak w recenzjach, ponieważ mają one trafić do większości osób, a nie 2 % zapaleńców. A mimo to, nasze telefony nie powinny być blokowane. Rozumowanie jest bardzo logiczne – skoro otwarty bootloader nie przeszkadza nieświadomym użytkownikom, a jest bardzo ważny dla tych zaawansowanych, to czemu nie? Korzyści w kwestii bezpieczeństwa są czysto teoretyczne, a jeśli ktoś instaluje nieoficjalne oprogramowanie, musi być świadomy ryzyka. <div style="text-align:center;font-weight:bold;"><a href="http://s1.blomedia.pl/komorkomania.pl/images/2011/10/google-nexus-s-unlock-bootloader.jpg" rel="nofollow" title="link do obrazka">[Kliknij aby zobaczyć obrazek]</a></div> Idealne rozwiązanie Złotym środkiem w sporze wydaje się być rozwiązanie zastosowane w telefonach z serii Nexus. Domyślnie bootloader jest zablokowany, ale dla osoby zorientowanej w temacie zdjęcie zabezpieczenia to kilka minut pracy. Przy okazji od razu odbywa się przesiew – jeśli ktoś poradzi sobie z bootloaderem, to nie będzie miał również problemów na dalszym etapie. Wilk syty i owca cała. Czy w najbliższym czasie coś się zmieni na tym polu? Uważam, że tak. Producenci zauważają głosy klientów, dla których bootloader jest istotną kwestią przy wyborze telefonu. Powstaje coraz więcej oficjalnych stron pozwalających na zdjęcie zabezpieczeń, z zastrzeżeniem o utracie gwarancji. A tymczasem Kowalski w swojej błogiej nieświadomości dalej będzie grał w Angry Birds. Źródło: komorkomania.pl |
||
| Podobne Tematy | |||
|---|---|---|---|
| Temat | Forum | Autor | |
Python - co to jest i do czego służy?Wszystko wyjaśnione |
Python | xJAmaTOx | |
[FAQ] Mały dla początkujących |
iPhone/iPod touch/iPad | xJAmaTOx | |
Czym jest Google Photovine? |
Newsy | Laki1231 | |
Czym jest BlackBerry Tablet OS i czy ma szanse na sukces? |
Newsy | Laki1231 | |
Co oznacza liczba w nawiasie [X.X+] ? |
Pytania i Problemy | dustan | |
Jest unlock dla iPhone'a 4S! |
Newsy | xJAmaTOx | |
Jest szansa dla webOS-a! |
Newsy | Laki1231 | |
Kim jest dla Ciebie? |
Zabawy | Jack | |
Nowy iPhone zablokowany przez sąd ? |
Newsy | Jack | |
[SE Xperia Neo V] QVGA, HVGA co to oznacza? |
Pytania i Problemy | bartek200 | |