|
Gdy nam telefon pierdyknie na ziemię i obraz wychodzi zamazany nie musimy oddawać komórki na gwarę bo to tylko drobna, mechaniczna usterka. Jak się z nią uporać?
OTÓŻ:
1. Kładziemy telefon na otwartej dłoni, wyświetlaczem do dołu (symetrycznie, ta aby szybka wyświetlacza spoczywała na mięśniach dłoni - to bardzo ważne. 2. Dłoń wraz z telefonem przechylamy pod kątem jakichś 45* (pionowo, rzecz jasna) 3. Drugą, otwartą dłonią krotnie uderzamy silnie w srebrny pasek obudowy, pod którym ukryty jest moduł aparatu. 4. Próbujemy zrobić zdjęcie - gdy nadal AF nie działa - uderzamy następne 2-3 razy. 5. Cieszymy się naprawionym AutoFocusem:-)
Sposób przebanalny, lecz jak wiadomo najprostsze rozwiązania przychodzą najpóźniej;-)
Grunt żeby telefon został uderzony z podobną siła jak tą powstałą od upadku, która spowodowała zacięcie AF. Dlatego nie można przesadzać żeby nie rozciapać sobie telefonu na dłoni. No i musimy zrobić to jak największą powierzchnią łapy, tak żeby siła równomiernie się rozłożyła - stąd otwarta dłoń - pięścią nie radzętongue.gif:D Po prostu stanowczo i jednocześnie subtelnie i z namaszczeniem:)
Najlepiej zrobić to nad czymś miękkim, np. pościelą, na wszelki wypadek. |