| Autor | Wiadomość | |
|---|---|---|
| Laki1231 | |
|
Flipout to dziwny, mały telefon, jednym przypominający budzik, innym japońskie Tamagotchi. Ale telefon ten, ze względu na dość pokręconą idee przyświecającą jego twórcom, ma do zaoferowania coś, czego nie oferują inni, w tym wciąż świetny Samsung Galaxy S Do redakcji (nareszcie) trafiła całkiem ciekawa komórka Motoroli, model Flipout. Telefon powstał na fali mody na małe, zabawne telefony zintegrowane z sieciami społecznościowymi, jaką to modę rozpoczął Microsoft swymi komórkami serii Kin. Jaki los spotkał telefony Kin, każdy zapewne wie, Motorola jednak nie poddała się i model Flipout ujrzał światło dzienne. Mateusz podzielił się już z wami pierwszymi wrażeniami z użytkowania Flipouta, na dalsze testy komórka trafiła w moje ręce. Po krótkiej chwili okazało się, że urządzenia ma też kilka innych funkcji poza funkcją budzika. Mało tego, okazało się również, że komórka ta może być bardzo przyjemnym wytchnieniem od prężących muskuły topowych modeli włączając w to Samsunga Galaxy S. W czym więc jest od niego lepsza? Kwadratura komórki Podczas gdy wygląd większości komórek jest zbliżony do tego stopnia do iPhone’a, że Apple pozwał Samsunga zarzucając mu kopiowanie dizajnu swych telefonów, Motorola stworzyła… telefon-budzik. Wymiary 67×67×17 mm niejako nie przystają do telefonu, a już proporcje wyświetlacza w którym wymiar poprzeczny jest większy od podłużnego, wydają się być zupełnie dziwaczne. Niemniej całość w Motoroli Flipout spisuje się świetnie. Telefon jest dość mały, dobrze leży w dłoni, zarówno w formie złożonej, jak też po wysunięciu klawiatury. Wymienialne, barwne obudowy, z którymi testowy egzemplarz trafił do naszej redakcji, pozwalają na personalizacje komórki i nadają jej „imprezowego” charakteru. Co na to wszystko Galaxy S? Galaxy S jest czarny i… wygląda jak iPhone. Innymi słowy, jak mawia moja koleżanka, szału nie ma. Pomijając więc kwestię wygody przeglądania zasobów sieci, oglądania zdjęć czy filmów, chcesz mieć telefon na który każdy zwróci uwagę? Sięgnij po Motorolę Flipout. Głośno i wyraźnie O ile w kwestia dizajnu Flipouta i przewagi budzikopodobnego telefonu nad całą rzeszą komórek o standardowych proporcjach może być dyskusyjna, o tyle z jakości rozmów jakie oferuje komórka Motoroli nikt nie powinien się śmiać. Jak można przeczytać na oficjalnych prezentacjach, komórka została wyposażona w drugi mikrofon mający za zadanie zbierać hałasy otoczenia podczas rozmowy i system CristalTalk odpowiadający za ich aktywne tłumienie. Cokolwiek by na ten temat nie mówić, jakość słyszanego w głośniku głosu jest doskonała, podobną jakość oferuje Nokia N8. Na tym tle Samsung Galaxy S wypada niezmiernie blado. Co prawda głos słyszany podczas rozmowy przez koreański telefon jest bardziej basowy i zbliżony do naturalnie słyszanego, ale przez to świetnie wkomponowują się w niego wszelkie hałasy otoczenia. Maszyna do pisania Flipout Motorola umieściła na obszarze 6×3,8 cm pięć rzędów klawiszy, plus nieco wystający poza ten prostokąt klawisz kierunkowy. Dodatkowo klawisze te są bardzo wygodnie w użytkowaniu. Innymi słowy uczyniła rzecz niemal niemożliwą. Telefon jaki dotarł do redakcji to model z klawiaturą QWERZ, klawisze mają wybrzuszenia w centralnej części co ułatwia ich lokalizację, a utrudnia przypadkowe wciśnięcie sąsiadujących przycisków. Skok klawiszy i siła niezbędna do ich naciśnięcia są takie jak być powinny. Całość składa się na bardzo wygodną klawiaturę, jakiej inni producenci (poza RIM), powinni Motoroli zazdrościć. Z poziomu sprzętowej klawiatury mamy tez dostęp do lupki uruchamiającej okno wyszukiwarki, wygodnie umiejscowionego klawisza ALT i klawisza wywołującego wyświetlaną na ekranie siatkę z symbolami. By opis był pełny, dodam że klawiatura jest podświetlana, a procesem tym zarządza czujnik światła. A co z klawiaturą ekranową? Jest takowa i działa bardzo dobrze, jak na tak małe rozmiary wyświetlacza. W przyciski trafia się precyzyjnie, słownik podpowiada wyrazy w przejrzysty sposób. By zamknąć ten temat jednym słowem, jest tak dobrze, że trudno do czegoś się doczepić. Samsung Galaxy S ratuje się integrowaną z systemem klawiaturą Swype, którą bez przesady można nazwać przełomem we wprowadzaniu tekstu na ekranach dotykowych. Wiadomo, trudno porównywać klawiaturę sprzętową do programowej, ale trudno też zaprzeczyć, że komfortu jaki daje fizyczna klawiatura QWERTY nie da nam nic innego. Migająca Motorola Z diodami sygnalizującymi zdarzenia jest tak, że jak się ich nie posiada, to nie dostrzega się ich braku. Wystarczy jednak chwila z telefonem informującym o nieodebranych połączeniach, nieprzeczytanych mailach czy SMSach migającym światełkiem i już brak tej sygnalizacji staje się zauważalny. Motorola tworząc Flipout rozwiązała sprawę powiadamiania o zdarzeniach w bardzo sprytny sposób. Pod ekranem Fliopouta znajdują się trzy dotykowe przyciski, ich dobra reakcja na dotyk to zupełnie inna sprawa i nie będę jej teraz poruszał, przyciski te są podświetlane, a podświetleniem steruje czujnik światła. Jak do tej pory analogicznie rzecz wygląda w Samsungu Galaxy S. Jednak w tym miejscu podobieństwa się kończą, bowiem Flipout informuje nas o zdarzeniach miganiem owych przycisków, a Galaxy S nie. Dlaczego inżynierowie Samsunga nie zaimplementowali w swej komórce tej opcji? Zapewne ze względu na oszczędność energii, jednak inne firmy jak choćby Motrorola, HTC czy Sony Ericsson jakoś sobie z tym problemem poradziły. Motoblur Trudno przeciwstawiać niezwykle złożony interfejs TouchWiz 3.0 znacznie prostszemu produktowi Motoroli. Zwłaszcza wiedząc, że widżety i ogólnie rzecz ujmując to co jest na ekranie, to jedynie czubek góry lodowej, a cała reszta skomplikowanych programów wchodzących w skład autorskich nakładek jest zintegrowana z systemem i działa w zasadzie bez naszej wiedzy. Mnie jednak zastanawia jedna rzecz. Dlaczego Motorola dała możliwość skalowania swoich widżetów i umieszczania kilku z nich na jednym ekranie, a Samsung nie? Mało tego, TouchWiz 3.0 pozwala na umieszczenie tylko jednego autorskiego widżetu na jednym ekranie, nieważne, że 60% ekranu jest puste, niczego więcej tam nie umieścimy. Na szczęście nowa odsłona nakładki Samsunga naprawia ten błąd i wypada tylko czekać, by została ona udostępniona również dla starszych telefonów z Galaxy S na czele. Podsumowanie To już koniec dość karkołomnego porównania, zdecydowanego komórkowego średniaka, jakim jest Motorola Flipout z telefonem Samsunga , który mimo upływu czasu wciąż jest jedną z najlepszych komórek na rynku. Fakty jednak nie kłamią, Galaxy S też ma słabe strony, które bezlitośnie wytykają inni, jak choćby wspomniana powyżej komórka Motoroli. Nie sądźcie jednak, że stawiam znak równości pomiędzy tymi dwoma telefonami, gdyby przyszło wymieniać w czym Galaxy S dominuje nad Motorolą Flipout tekst był by tak długi, że zapewne nikt by go nie przeczytał. Czy więc Motorola Flipout to dobry telefon? Na takie pytania najlepiej odpowiadać przez pryzmat ceny jaką przyjdzie nam zapłacić i oczekiwań jakie komórka ma spełniać. Wydając niecałe 600 złotych na Motorolę Flipout otrzymamy solidnie zbudowany, ciekawy telefon, z wszystkimi dobrodziejstwami Androida. Telefon mogący nam służyć zarówno za budzik, ale i za nawigację, bardzo dobry odtwarzacz audio, komunikator internetowy, dyktafon czy wreszcie…telefon. Telefon z mnóstwem wad, jak choćby jakość wyświetlacza czy aparatu, ale telefon w rozsądnej cenie i z charakterem… Źródło: komorkomania.pl _________________ |
||
| Podobne Tematy | |||
|---|---|---|---|
| Temat | Forum | Autor | |
Motorola wygrywa: iPhone'y zakazane w Niemczech |
Newsy | Laki1231 | |
Motorola Flipout |
Newsy | Jack | |
Motorola Flipout |
Recenzje telefonów | Laki1231 | |
Motorola FlipOut z Androidem 2.1 oficjalnie zaprezentowana |
Newsy | Jack | |
Motorola Flipout i Charm na zawsze z Androidem 2.1 |
Newsy | Meler | |
Motorola Flipout w Play! Rusza przedsprzedaż |
Newsy | ramzestoja | |
Motorola Flipout, czyli dzwoniący budzik z Androidem ;) |
Newsy | Laki1231 | |
Motorola MB511 FlipOut w sklepach już za miesiąc |
Newsy | Jack | |
Pięć milionów sprzedanych Samsungów Galaxy S II |
Newsy | Laki1231 | |
Motorola Shadow szybsza od Samsunga Galaxy S! |
Newsy | Jack | |