| Autor | Wiadomość | |
|---|---|---|
| Laki1231 | |
|
Android to platforma marzeń. Otwarta i dostępna dla wszystkich może być żyznym polem pod uprawę wspaniałych i przydatnych aplikacji. Niestety, to tylko sielankowa wizja. Pewien znany i szanowany producent oprogramowania antywirusowego już od dłuższego czasu przestrzega przed zagrożeniem ze strony złośliwego oprogramowania na Androida. Niecałą dobę temu przestrogi Kaspersky’ego zabrzmiały jednak wyjątkowo złowieszczo. Na Androida pojawiło się w ostatnim miesiącu ponad 70 szkodliwych aplikacji. Według informacji rosyjskiej firmy możemy już niedługo spodziewać się prawdziwej lawiny niebezpiecznych programów. O skali wzrostu mogą świadczyć dane sprzed pół roku, kiedy wykrywano w ciągu miesiąca jedno lub dwa zagrożenia tego typu. Android Marketplace zaprasza wszystkich Dosłownie wszystkich. Wystarczy jedynie uiścić opłatę 25 dolarów i zachwaszczać to urodzajne pole do woli. Osoby, które krytykują „zamordyzm” App Store’a, mogą w tym miejscu pokusić się o małą refleksję. Oczywiście, w pewnym wymiarze, Apple przykręcił śrubę developerom aż za bardzo, ale przeginanie w drugą stronę najwyraźniej też nie jest rozwiązaniem. Android ma dwa systemy ochrony przed takimi szkodnikami. Pierwszy z nich to separacja uruchomionej aplikacji od reszty systemu. Drugi to zdalne usuwanie z telefonu potwierdzonego zagrożenia. Pośrednim sposobem jest także seria pytań systemu o konkretne pozwolenia dla instalowanej aplikacji. Możemy sami zdecydować, czy program będzie mógł wykorzystać kamerę, wibrować itp. Cóż jednak z tego, skoro liczba robactwa rośnie, a tempo wzrostu prowokuje do intensywnego podrapania się w zakłopotaną głowę. Coś tu poważnie nie gra… Płodny marzec Ten zwiastujący wiosnę miesiąc nie był zbyt szczęśliwy dla 400 000 użytkowników telefonów z Androidem. Bo tyle właśnie padło ofiarą jednego tylko malware’u o jakże słodkiej nazwie – DroidDream. Co ciekawe, twórcy szkodnika ukradli istniejące już aplikacje i wypuścili je pod nowymi nazwami z dołączoną niespodzianką. Jak widać, ochrona praw autorskich także bardziej leży niż stoi. A leży tak płasko, że Google nie odpowiada na prośby oryginalnych twórców o usunięcie ukradzionego oprogramowania. Wybór w istocie należy do nas Może się zdziwicie, ale z drobnymi poprawkami wybrałbym jednak model Google’a. Dużo wolności, pozostawienie ostatecznej decyzji i odpowiedzialności użytkownikowi jest według mnie kluczem do sukcesu. Oczywiście odpowiednia informacja i edukacja klienta przed wejściem na tak burzliwy rynek są niezbędne. Już nie wspominając o poszanowaniu praw autorskich. Pozostaje mieć nadzieję, że Google nie przeistoczy się w tyrana w nagłej próbie zaradzenia temu problemowi. A jak niestety wykazuje jedna z zasad cybernetyki, tak się to z reguły kończy. Źródło: komorkomania.pl _________________ |
||
| Podobne Tematy | |||
|---|---|---|---|
| Temat | Forum | Autor | |
Nadciąga nowy NetFront |
Newsy | ziomek | |
Nadciąga Firefox Phone? Mozilla z własnym OS-em |
Newsy | Laki1231 | |
Machinarium na Androida! |
Recenzje Gier i Aplikacji | Laki1231 | |
[X8] Wgrywanie androida 2.3 |
Pytania i Problemy | Harmattan | |
Symbian lepszy od Androida |
Newsy | ramzestoja | |
Another World również na Androida |
Recenzje Gier i Aplikacji | xJAmaTOx | |
5 najgroźniejszych wirusów na Androida |
Newsy | Laki1231 | |
GG darmowe dla Androida24.03.2011 |
Newsy | sadam81 | |
Otwartość Androida to mit... |
Newsy | Laki1231 | |
[Nokia C5-03] Homescreen z Androida |
Pytania i Problemy z telefonami | chl0r | |